Wierzę w naukę, wierzę w dowody naukowe. W kwestii suplementacji wierzę ekspertom, zwłaszcza tym, których praca poparta jest poważnymi badaniami klinicznymi na licznych próbach i w wielu krajach, wielu środowiskach. W taki sposób przygotowany został przez naukowców PURINA® i Nestle, przebadany i przetestowany, preparat o nazwie CALMING CARE.
Czym jest CALMING CARE i dlaczego go promuję, co ja mam z nim wspólnego?
Jest to uspokajający probiotyk, który wspiera naturalne ścieżki zaangażowane w reakcje psów na zewnętrzne czynniki stresowe, pomaga zarządzać zachowaniem poprzez wyhamowanie szalejącej w obliczu stresu, akcji serca i nerwu błędnego, łączącego oś jelito-mózg. Klinicznie udowodniono działanie widoczne po 6 tygodniach* codziennego stosowania, ponieważ Calming Care potrzebuje czasu, aby wesprzeć połączenie jelit z mózgiem. Zawiera szczep bakterii Bifidobacterium longum BL999® (1×10^9 CFU/saszetkę), który pomaga psom zachować spokój i odporność na czynniki stresowe takie jak: hałas, rozłąkę, lęk społeczny, nowe otoczenie, wizyty w lecznicy, podróże samochodem.
Co ja mam z tym wspólnego? Psa. Lobo jest psem o wyjątkowej wrażliwości, która w przypadku owczarka, psa o behawiorze i tak wybitnie czujnym i ostrożnym z racji rasy, była już kłopotliwa na co dzień. Wiele przepracowaliśmy, sięgaliśmy też po wsparcie farmakologiczne, jednak dopiero Calming Care dotarł do sedna reakcji wegetatywnych. U Lobo widziałam poprawę już po *3 tygodniach.
Calming Care nie jest dostępny powszechnie, bo psychobiotyk to nie są smaczki. Producent założył, że opiekunowie psów będą mogli zaopatrzyć się w preparat po zaleceniu od profesjonalisty, dlatego Calming Care kupicie wyłącznie w wybranych lecznicach oraz u zoopsychologów. I tak właśnie się stało, że można kupić go u mnie, jednak nie sprzedam go każdemu, kto zapłaci. Najpierw muszę poznać psa, problem behawioralny i zalecić psychobiotyk – albo nie. Bo nie zawsze przyczyna leży tam, gdzie opiekunom wydaje się, że leży. Od tego jestem, by to ocenić i dobrać rozwiązania do przyczyn a nie objawów.
#współpracareklamowa #testowanieproduktu
#zoopsycholog #behawiorysta #psychologpsów #kynolog #trenerpsów #pies #psy #wychowaniepsa #dogpsychologist #behaviorist #dogbehavior #dog #dogs #puppy #dogtrainer